Wyobraź sobie, że w tajemniczych okolicznościach zostajesz w jednej chwili przeniesiony do powstańczej Warszawy.
Wszystkie tragiczne wydarzenia znane nam dzisiaj z podręczników, filmów i książek stałyby się nagle rzeczywistością, w której musisz się odnaleźć. Właśnie to przeżywają bohaterowie książki "Galop '44" Moniki Kowaleczko-Szumowskiej. Mikołaj w zupełnie niewytłumaczalny sposób teleportuje się ze współczesnej, względnie bezpiecznej Warszawy prosto w wir wydarzeń i ogień trawiący stolicę w 1944 roku. Jego starszy brat, Wojtek, postanowił wyruszyć w przeszłość, aby go uratować i ściągnąć z powrotem. Od pierwszego sierpnia 1944 roku w Warszawie trwa powstanie zbrojne, które miało zakończyć się w ciągu kilku dni. Kiedy przeciągnęło się do ponad dwóch miesięcy, nikt nie mógł w to uwierzyć. Stolica Polski na rozkaz Adolfa Hitlera miała zostać zmieciona z powierzchni ziemi. Tak też się stało, a w tych tragicznych okolicznościach chłopcy poznają smak zwycięstwa i druzgocących porażek. Dowiadują się, czym tak naprawdę jest honor, braterstwo i przyjaźń. W brawurowo napisanej książce znalazło się miejsce nie tylko na świetnie opisaną akcję, ale również na ciekawostki historyczne.